Jak skończył kolejny unikat na skalę kraju

Jak skończył kolejny unikat na skalę kraju

Jelcz 315M będący przez wiele lat na wyposażeniu Częstochowskich strażaków jakiś czas temu zmienił właściciela i niestety nie jest nim Centralne Muzeum Pożarnictwa. Lokalna Komenda PSP przekazała pojazd do jednostki OSP Brzeziny Wielkie(pow. Częstochowski, woj. Śląskie).

Wiele osób związanych z tematem pożarnictwa, którzy mieli okazję poznać pojazd wspominała, że powinien skończyć jako jeden z eksponatów muzeum w Mysłowicach gdyż jest to naprawdę unikat na skalę kraju i to w dodatku z 1979 roku. Niektórzy mieli nadzieję, że skoro pierwszy właściciel(KM PSP Częstochowa) nic w tym kierunku nie robi, pojazd zostanie przekazany i nowy nabywca zadba o niego. Niestety tak się nie stało. Proszkowy Jelcz trafił do jednostki z powiatu Częstochowskiego gdzie posłużył m. in. za dawcę części do wykorzystywanego przez nich podobnego Jelcza, a co się stało z elementami zabudowy tego niestety nie wiemy, ale możemy przypuszczać iż nie są wykorzystywane w ich pierwotnych celach. Oczywiście nie należy za całą sytuację obwiniać nowego właściciela. Pamiętajmy iż koszt utrzymania takiego klasyka nie jest mały więc posiadanie takowego pojazdu przez jednostkę spoza KSRG, która ma również leciwe auto nie było by wcale łatwe. Można przypuszczać iż ochotnicy wykonali radykalne kroki w stosunku do klasyka aby utrzymać gotowość bojową jednostki m. in. poprzez zamianę, niektórych uszkodzonych elementów z ich GCBA, na te nadające się do użytku z GCPr. Nie jest to zapewne pierwszy przypadek kiedy tak wyjątkowy samochód pożarniczy, który jest jednocześnie kawałkiem historii trafia na złom. Problemem są pieniądze, których niestety często brakuje na podstawowe wydatki w remizie. Oczywiście temat nie dotyczy wszystkich gmin, lecz śmiało można stwierdzić, że powiat Częstochowski się do nich nie zalicza.

Kilka słów na temat pojazdu będącego już tak naprawdę historią:


Era samochodów proszkowych w Polsce na dobre rozpoczęła się na początku lat 70. XX wieku, kiedy to po tragicznym w skutkach pożarze w Rafinerii nafty w Czechowicach – Dziedzicach zaczęto rozbudowywać oraz modernizować zasoby resortowych jednostek ochrony przeciwpożarowej miast, a w szczególności dużych zakładów poprzez zakup nowoczesnego sprzętu. W kraju zaczęły się pojawiać pierwsze samochody przeznaczone do gaszenia proszkiem gaśniczym.


Pod koniec lat 70 odczuć dało się już początki kryzysu gospodarczego, który nadejść miał z początkiem kolejnej dekady. Zmalał import samochodów ratowniczo – gaśniczych, rozpoczęto szukać rozwiązań mniej kosztownych. Jednym z takich rozwiązań była próba skonstruowania agregatu proszkowego produkcji krajowej.


Również, wtedy zrodziła się koncepcja budowy nowego samochodu proszkowego posiadającego trzytonowy agregat proszkowy, jednak przez wydłużający się coraz bardziej okres prac nad polskim agregatem postanowiono zastąpić go importowanym z niemiec wykonanym przez firmę Total. Ze względów oszczędnościowych miał zostać osadzony na podwoziu krajowym Jelcz 315M, reszty zabudowy miały dokonać Katowickie Zakłady Wyrobów Metalowych z Siemianowic Śląskich.


Jeden z wykonanych egzemplarzy przekazano do dyspozycji KWSP w Częstochowie, która włączyła go do podziału III Oddziału ZSP z numerami operacyjnymi 08-01-13. Znajdował się tam do początku lat 90, wtedy wówczas KRSP przesunęła go do nowo utworzonej JRG 1, w której znajdował się do 2017 roku.

Zabudowa została wykonana z elementów stalowo – aluminiowych w jej centralnej części znajduje się zbiornik na proszek o pojemności 3000 kg zaś przed nim miejsce znalazł agregat. Obok niego posadowiono 6 butli z azotem o pojemności 50 l każda. W bocznych ścianach zabudowy umieszczono skrytki osłonięte drzwiami żaluzjowymi. Z lewej strony znajduje się pulpit sterowniczy agregatu. W tylnej ścianie zabudowy zamontowano dwie linie szybkiego natarcia z wężami po 30 m każdy, również osłonięte drzwiami żaluzjowymi. Na dachu za kabiną kierowcy znalazło się działko proszkowe Total.

Podwozie – Jelcz 315M wyposażone w silnik wysokoprężny SW680/49 o mocy 202 KM, który pozwalał na osiągnięcie prędkości maks. 87 km/h posiadało kabinę typu 113 mieszczącą 4 osoby.


Typ: GCPr-3000
Zabudowa: KZWM+Total
Ilość miejsc: 4 (1+1+1+1)
Napęd: 4×2
Rok produkcji: 1979
Masa: 12 000 kg
Pojemność zbiornika z proszkiem: 3000 kg
Sygnalizacja ostrzegawcza:
-3x lampy obrotowe Elektra LBO-10T
-Sygnały dwutonowe Belma 24V
– Modulator Horn Elektronik


Na wyposażeniu pojazdu znajdują się między innymi:


– Agregat Total ze zbiornikiem na proszek o pojemności 3000 kg
– 6 butli z azotem o pojemności 50 l każda
– Działko proszkowe Total o wydajności 31 kg/s i zasięgu rzutu 30 m
– 2 urządzenia szybkiego natarcia z 30 m węży każde
– Wydajność pistoletu proszkowego 5 kg/s, zasięg strumienia proszku 12 m

Użytkowany obecnie jako 351[S]35 samochód proszkowy Jelcz 315M z zabudową KZWM oraz armaturą firmy Total jest jedynym tego typu pojazdem zachowanym w Polsce. Pozostałe egzemplarze zakończyły swoją służbę w latach 90 oraz na początku pierwszej dekady XXI w. Niestety era samochodów proszkowych dobiega końca, zostają wypierane przez nowe samochody ratowniczo – gaśnicze z modułami proszkowymi. W 2015 roku został zastąpiony przez 351[S]22 GBAPr 2/24+750 Renault Range D14/WISS oraz 352[S]K6 kontener proszkowy/WISS.


Materiał powstał m. in. dzięki portalowi 112Częstochowa oraz PRL998 skąd została zaczerpnięta część informacji oraz zdjęć. Dziękujemy również anonimowej osobie udostępnienie aktualnego zdjęcia.

Strażacki.pl

Jelcz 315M będący przez wiele lat na wyposażeniu Częstochowskich strażak

Galeria

Czytaj również