W wypadku Dromadera zginął pilot, na miejscu 2 śmigłowce Polska Policja BlackHawk oraz SGRW JRG-7 W-wa z BambiBucket
W poniedziałek, 4 maja, około godziny 15:00 Stanowisko Kierowania Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Biłgoraju otrzymało zgłoszenie o pożarzu na terenie lasu znajdującego się pod nadzorem Nadleśnictwa Józefów, w pobliżu miejscowości Osuchy oraz w okolicach miejscowości Kozaki na terenie Gminy Łukowa. Początkowo na miejsce zdarzenia zadysponowano 16 zastępów straży pożarnej .
Po dojeździe na miejsce zdarzenia strażacy szybko sprawili linie gaśnicze i przystąpili do działań. Wydawało się, że sytuacja jest opanowana. Niestety, silny wiatr szybko zmienił bieg wydarzeń.
Początkowo sytuacja była opanowana, jednak silne podmuchy wiatru w krótkim czasie ponownie roznieciły ogień – Nadleśnictwo Józefów
Ogień mógł przenieść się na rozległy kompleks leśny, dlatego nadleśniczy podjął decyzję o zadysponowaniu śmigłowca gaśniczego z Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Lublinie. Dzięki szybkiej reakcji udało się ograniczyć zasięg pożaru do około 3 hektarów. Niestety, na tym się nie skończyło – pożar nie został opanowany i dogaszony. Wskutek jego ciągłego rozwoju na miejscu pożaru znalazło się około 300 strażaków i 70 pojazdów ratowniczo gaśniczych. Na miejsce zadysponowano również 4 cysterny, które dowożą wodę na miejsce pożaru. Działania strażaków wspierają śmigłowce gaśnicze zadysponowane przez Regionalną Dyrekcję Lasów Państwowych. Działaniami ratowniczo-gaśniczymi dowodzi Zastępca Lubelskiego Komendanta Wojewódzkiego PSP w Lublinie – st. bryg. Marek Chwalczuk.
Podczas próby ugaszenia ognia rozbił się samolot gaśniczy Dromader. W katastrofie zginął pilot maszyny. Przyczyny pożaru oraz samego wypadku samolotu bada policja i prokuratura.
Na miejsce zdarzenia udali się:
- minister Spraw Wewnętrznych i Administracji – Marcin Kierwiński,
- komendant główny PSP- nadbryg. Wojciech Kruczek,
- zastępca komendanta głównego PSP – nadbryg. Sławomir Sierpatowski.
Front pożaru ma około 800 metrów długości i znajduje się w bardzo trudnym, niedostępnym terenie. Płonie duża powierzchnia lasu, w tym korony drzew. Walkę z żywiołem utrudniają silny wiatr i skrajna susza. W akcji bierze udział kilkuset strażaków, a działania wspierane są z powietrza. Choć ogień rozprzestrzenia się powoli, wciąż przesuwa się w głąb Puszczy Solskiej. Strażacy wykorzystują drony i kamery termowizyjne, aby precyzyjnie lokalizować zarzewia ognia ukryte w ściółce.
Od wczesnych godzin porannych w środę służby zintensyfikowały działania na Lubelszczyźnie. Do akcji włączył się już policyjny Black Hawk oraz maszyny Lasów Państwowych. Wkrótce dołączą do nich kolejne dwa śmigłowce oraz dwa samoloty typu Dromader. Sprzęt leśników jest w pełnej gotowości. Wsparcie z powietrza to obecnie jedyny sposób na dotarcie do najtrudniejszych fragmentów frontu pożaru.
Obecnie na miejscu pracuje 48 zastępów straży, a kolejnych 58 dojeżdża z województw lubelskiego i małopolskiego. W walkę z żywiołem zaangażowano także specjalistyczny moduł GFFFV z Podkarpacia, przeznaczony do gaszenia wielkich pożarów lasów. Strażacy, którzy walczyli z ogniem całą noc, od rana przekazywali obowiązki nowym ekipom. Łącznie w akcji weźmie udział ponad 100 jednostek.
W całym województwie lubelskim wciąż obowiązuje najwyższy, trzeci stopień zagrożenia pożarowego.
W związku z prowadzonymi działaniami gaśniczymi przy pożarze lasu na terenie województwa lubelskiego, w Komendzie Głównej PSP odbyło się kolejne posiedzenie sztabu. W spotkaniu uczestniczyli zastępcy Komendanta Głównego PSP: nadbryg. Paweł Frysztak oraz nadbryg. Grzegorz Szyszko – PSP. Podczas posiedzenia omówiono aktualną sytuację, zaangażowane siły i środki oraz dalsze kierunki działań i dyspozycji.
W celu wzmocnienia sił i środków, na miejsce zadysponowano dodatkowe Siły i Środki:
- kompania gaśniczą SMOK 1 z województwa małopolskiego (19 pojazdów i 68 ratowników),
- moduł GFFF z województwa podkarpackiego (20 ratowników).
Zadysponowano również dwóch ekspertów w dziedzinie gaszenia pożarów lasów z woj. wielkopolskiego (wsparcie pracy sztabu) oraz 2 śmigłowce Polska Policja BlackHawk oraz SGRW JRG-7 W-wa z BambiBucket z komponentem zbiorników i rezerwuarów wody do wspołpracy ze smigłowcem i GFFF. W gotowości pozostaje kompania gaśnicza KIELCE z woj. swiętokrzyskiego.
Fot. Mateusz Wiatrzyk, Państwowa Straż Pożarna, Komenda Wojewódzka Państwowej Straży Pożarnej w Lublinie



