Ligota Mała

Ligota Mała: Tragiczne dachowanie. Kierowca nie żyje, pasażerom nic się nie stało

Ligota Mała: Tragiczne dachowanie. Kierowca nie żyje, pasażerom nic się nie stało

W piątek, około godziny 16:30, Dyżurny Operacyjny Stanowiska Kierowania Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Oleśnicy odebrał zgłoszenie z Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego we Wrocławiu, mówiące o zdarzeniu drogowym, do jakiego miało dojść w miejscowości Ligota Mała.

Ze wstępnych informacji wynikało, że samochód osobowy wypadł z drogi i dachował, a trzy osoby są poszkodowane. Służbom przekazano także, że u jednego z rannych doszło do zatrzymania krążenia i trwa jego resuscytacja. Na miejsce niezwłocznie zostały zadysponowane dwa zastępy z JRG Oleśnica oraz zastęp z lokalnej OSP. Do zdarzenia udał się także podstawowy zespół Ratownictwa Medycznego z Oleśnicy i Oławy oraz liczne patrole Policji.

Po dotarciu na miejsce pierwszego zastępu, KDR z OSP Ligota Mała ustalił i przekazał do SK KP meldunek o dachowaniu samochodu osobowego, który znajduje się poza drogą – na pobliskim polu. Renault Scenic leżał na dachu, a wszyscy podróżujący nim trzej mężczyźni znajdowali się poza pojazdem. U około 30-letniego obywatela Ukrainy doszło do zatrzymania krążenia, a prowadzoną przez świadków zdarzenia resuscytację przejęli Ratownicy OSP. Wkrótce na miejsce docierały sukcesywnie kolejne siły i środki podmiotów ratowniczych.

Po przybyciu pierwszego zespołu Ratownictwa Medycznego, udzielanie pomocy przejęła załoga ambulansu. Ratownicy kontynuowali prowadzoną resuscytację wdrażając Medyczne Czynności Ratunkowe. Niestety, pomimo wysiłku Strażaków oraz Ratowników, nie udało się uratować życia około 30-letniego mężczyzny. Kierownik zespołu podstawowego podjął decyzję o odstąpieniu od czynności ratunkowych. Obrażenia, jakich doznał poszkodowany, w tym między innymi rozległy uraz głowy, okazały się być zbyt poważne. Pozostałym uczestnikom zdarzenia – dwóm mężczyznom nic się nie stało.

Obecni na miejscu Strażacy poza zabezpieczeniem miejsca zdarzenia oraz pojazdu, a także udzielaniu Kwalifikowanej Pierwszej Pomocy, skupili się na wahadłowym kierowaniu ruchem. Na miejscu panują utrudnienia, a droga jest chwilami zamykana w obu kierunkach. Obecni na miejscu Mundurowi prowadzą oględziny miejsca wypadku. Trwa oczekiwanie na przybycie Prokuratora oraz Biegłego z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych.

Pracujący na miejscu Policjanci ustalili wstępnie, że pojazd marki Renault Scenic, kierowany najprawdopodobniej przez 30-letniego mężczyznę, który nie przeżył wypadku, poruszał się od strony Jelcza- Laskowic w kierunku Oleśnicy. Na łuku drogi, najprawdopodobniej wskutek nadmiernej prędkości jego kierowca stracił panowanie nad pojazdem a następnie sunąc bokiem po jezdni, wypadł z drogi do przydrożnego rowu a następnie na pobliskie pole, gdzie dachował. Pojazd zatrzymał się dopiero kilkanaście metrów od krawędzi jezdni. Jak udało nam się nieoficjalnie dowiedzieć, ofiara wypadku prawdopodobnie nie miała zapiętych pasów bezpieczeństwa. Niepewność miał też budzić stan trzeźwości kierowcy. Dokładny przebieg oraz okoliczności zdarzenia wyjaśniać będzie policyjne postępowanie prowadzone pod nadzorem oleśnickiej Prokuratury. Ciało 30-latka skierowane zostanie najprawdopodobniej na sekcję zwłok do wrocławskiego Zakładu Medycyny Sądowej. Czynności służb na miejscu trwają do chwili obecnej.

Źródło: Oleśnica998

Strażacki.pl

W piątek, około godziny 16:30, Dyżurny Operacyjny Stanowiska Kierowania



Galeria

Czytaj również