Orkan „Ksawery": Pomorskie

Orkan „Ksawery": Pomorskie

Tak potężnego wiatru pomorze dawno nie pamiętało, jak podał komunikat 3 stopnia IMGW Gdynia, w dniach od 5 grudnia, godzin wieczornych do dnia 7-go grudnia do godzin popołudniowych, możliwe wystąpienie silnego wiatru, w porywach do 130 km/h, a także wiatr z kierunków północno-zachodniego oraz wysokie napełnienie Bałtyku, skutkować będzie cofaniem wody do rzek.

Na te dni postawiono w stan gotowości Wydziały Zarządzania Kryzysowego Województwa i Miast, poinformowano jednostki straży, o sprawdzeniu gotowości bojowej do skutków nawałnicy. Nad pomorzem pierwszy silny wiatr przyszedł tuż po 17 wieczorem. Na szczęście nie spowodował on większych strat, a wręcz strażacy w Gdańsku odnotowali jedno zgłoszenie przy szpitalu Zakaźnym.

Jak poinformował rzecznik pomorskich strażaków, do godziny 20-tej strażacy wyjeżdżali 16 razy. Najwięcej zdarzeń było w powiatach zachodnio-północnych:

- chojnicki: 3,
- wejherowski: 2,
- i po jednym w okolicznych powiatach.

Noc dla strażaków i służb okazała się spokojna, jedynym problem dla władz miasta Gdańska, była "cofka", która wypełniła kanały wodne w centrum miasta, dochodziło do lokalnych podtopień m.in. jednego z hoteli nad kanałem Motławy.

Prawdziwy dramat rozegrał się w godzinach 7-12 dnia 6 grudnia. To wtedy prócz intensywnego śniegu, doszło do kulminacji silnego wiatru, który spowodował sporych zniszczeń na północy Niemiec. Pierwsze doniesienia z Gdańska: Kilka powalonych drzew, na obwodnicy trójmiasta, a także w Sobieszewie i Przeróbce.

Huragan Xawery poniósł za sobą trzy ofiary śmiertelne. Parę minut przed 8-mą rano, na jadący samochód z czterema osobami pomiędzy miejscowościami Wicko i Poraj pow. lęborski spadło drzewo. Na miejscu zjawiły się trzy zastępy straży pożarnej. Intensywnie padający śnieg spowodował, aż trzy wypadki masowe na terenie województwa.

Pierwszy z nich wydarzył się ok. 9:50 w miejscowości Chelbówka (malborski - DK 55) W zderzeniu busa szkolnego i samochodu osobowego, siedem osób odniosło lekkie obrażenia, na miejscu działało 6 zastępów straży pożarnej.

Drugi z nich wydarzył się kilka minut później w tym samym powiecie w miejscowości Kościeleczki. Autobus podmiejski uderzył w drzewo, w którym rannych zostało 13 osób - ogólne potłuczenia.

Trzeci i najtragiczniejszy w miejscowości Pawłówko (człuchowski). Tuż przed 12-stą, ponownie autobus uderzył w drzewo, tutaj już jedna osoba śmiertelna i jedna nie przytomna, z czego 22 osób rannych. Natomiast ok. 17 w Miastku pow. bytowski. Na wskutek awaryjnego wyłączenia prądu, w szpitalu przez kilka minut nie było prądu. Do uratowania sali operacyjnej i OIOM-u użyto trzech agregatów. Awaria była na tyle poważna iż zadysponowano mobilny agregat z JRG 4 w Gdańsku.

Bilans:
5 osób śmiertelnych i 43 poszkodowane. Do dnia dzisiejszego (7 grudnia) od 5-go grudnia strażacy w województwie interweniowali 716 razy, w związku z opadami śniegu 48 razy, podał rzecznik prasowy pomorskich strażaków Tadeusz Konkol.

Strażacki.pl

O

Czytaj również