Ostateczny bilans ofiar to 39 osób
W niedzielę około godziny 19:45 na trasie między Malagą a Madrytem, dokładnie na wysokosci miejscowości Adamuz (Andaluzja) doszło do tragicznej w skutkach katastrofy kolejowej. Pociąg prywatnego przewoźnika Iryo, jadący do stolicy, nagle wypadł z szyn na prostym odcinku torów. Ostatnie wagony wykolejonego składu wjechały na sąsiedni tor, którym z przeciwka nadjeżdżał pociąg Alvia (Renfe) zmierzający do Huelvy. Siła uderzenia – z uwagi na fakt, że oba pojazdy były pociągami dużych prędkości – była tak wielka, że pierwsze wagony drugiego składu (na pokładzie 53 osoby), jadącego z prędkością około 200 km/h – zostały wyrzucone w powietrze i spadły z czterometrowego nasypu.
Pociągami podróżowało łącznie czterystu pasażerów i pracowników. W pierwszych doniesieniach Andaluzyjska Agencja Ratunkowa w najnowszym raporcie podała, że spośród rannych 43 osoby pozostają w szpitalu, 12 z nich na oddziale intensywnej terapii (11 dorosłych i jedno dziecko). Łącznie 79 osób poszkodowanych zostało już wypisanych do domu. Najnowsze informacje mówią o 39 ofiarach śmiertelnych i 152 rannych, z czego 24 osoby są w stanie ciężkim.
W poniedziałek, przed godz. 3:00 czasu lokalnego przewoźnik Iryo poinformował, że zakończono ewakuację pasażerów z jego pociągu. Ci, którzy nie potrzebowali pomocy medycznej, zostali przewiezieni do wybranych punktów środkami zastępczymi.
Fot. PAP/EPA, Susana Vera / Reuters / Forum, Platforma X



