O mały włos od tragedii w Beverungen w Niemczech
W sobotę rano – 24 stycznia 2026 roku – o godzinie 8:26 niemiecka straż otrzymała zgłoszenie pożarze domu. Na miejsce zdarzenia zadysponowano jednostki z Kernstadt Beverungen, Würgassenoraz z Amelunxen i Wehrden.
Po dojeździe na miejsce zdarzenia stwierdzono, że pożar wybuchł na klatce schodowej, a budynek był bardzo mocno zadymiony. Na klatce schodowej na parterze budynku znajdowało się co najmniej pięć osób, które były bezpośrednio zagrożone pożarem i nie mogły samodzielnie się ewakuować. Strażacy w aparatach oddechowych weszli do środka i zaczęli wyprowadzać lokatorów. Jednocześnie prowadzona była ewakuacja z wykorzystaniem drabiny mechanicznej. Z uwagi na dużą liczbę osób wymagających ewakuacji, na miejsce zdarzenia zadyasponowano kolejne jednostki straży.
Podczas przeszukania klatki schodowej, na parterze ratowników zaskoczył 68-latek z pistoletem w ręku. Strażacy uznali to za bezpośrednie zagrożenie i ewakuowali się z budynku. I to dość widowiskowo, bo dwóch z nich ratowało się ucieczką przez okno. Wskutek szybkiej ewakuacji ratownicy odnieśli lekkie obrażenia.
Na miejsce przybyła policja, która otoczyła budynek. Z 68-latkiem zaczęli rozmawiać negocjatorzy, którzy przekonali go do odłożenia broni i wyjście na zewnątrz. Pistolet okazał się bronią hukową.
W zdarzeniu poszkodowanych zostało łącznie 19 osób. Wśród nich było dwóch strażaków, którzy zranili się, wyskakując z okna podczas wycofywania się z budynku. Na miejscu zdarzenia do około godziny 10:30 pracowało łącznie 62 strażaków,
Fot. radiohochstift.de (zdjęcie ilustracyjne)



