Województwo śląskie: Strażacy walczą ze skutkami silnych burz i opadów deszczu

Województwo śląskie: Strażacy walczą ze skutkami silnych burz i opadów deszczu 

Bardzo intensywny deszcz oraz burze, które wczoraj tj. 5 lipca br. oraz w nocy przechodziły przez województwo śląskie wyrządziły wiele szkód. Strażacy mają pełne ręce roboty. Najgorsza sytuacja jest w powiatach częstochowskim, myszkowskim i zawierciańskim. Niestety kolejne prognozy nie są optymistyczne.

Od wczoraj do dzisiejszego rana straż pożarna w województwie śląskim interweniowała około 150 razy podczas usuwania skutków anomalii pogodowych. Najwięcej zgłoszeń pochodziło z Rudy Śląskiej. Z godziny na godzinę zgłoszeń przybywa.

Najgorsza sytuacja panowała w powiecie częstochowskim, w okolicach Lelowa. Tam rzeka Białka wystąpiła z brzegów i zalała okoliczne drogi i posesje. W miejscowości Biała Wielka z jednego z dwóch odciętych przez wodę budynków została ewakuowana jedna osoba przy pomocy policyjnego śmigłowca. Wcześniej straż pożarna z tego samego miejsca ewakuowała czteroletnie dziecko, a w innym miejscu mężczyznę, który został porwany przez silny nurt wody.

Wskutek powstałych rozlewisk została zablokowana droga krajowa numer 46 w miejscowości Lgoczanka i Ślęzany. Podmyta została też droga wojewódzka nr 789. To nie wszystko, w wielu miejscach zostały uszkodzone drogi lokalne.

Z powodu wyładowań atmosferycznych w noc,y prądu nie miało kilkadziesiąt tysięcy ludzi. Najwięcej w Gliwicach, gdzie piorun uderzył w główny punkt zasilania. Uszkodzonych było wiele stacji transformatorowych.

Od uderzenia pioruna zapalił się również dach na budynku mieszkalnym.

Przed strażakami jeszcze wiele pracy, polegającej na wypompowaniu wody z zalanych posesji i piwnic.

Strażacki.pl

Czytaj również