W akcji 60 samochodów pożarniczych oraz 200 strażaków, dogaszanie pożaru potrwa jeszcze minimum kilka godzin
W niedzielę około godziny 12:40 Stanowisko Kierowania komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Słupsku otrzymało zgłoszenie o pożarze zakładu zajmującego się produkcją aerozoli w miejscowości Charnowo, w powiecie słupskim. Czarny dym unoszący się znad płonących zakładowych hal widoczny był z odległości nawet kilkunastu kilometrów. Do działań skierowano znaczne siły i środki Państwowej oraz Ochotniczej Straży Pożarnej.
Po przybyciu na miejsce zdarzenia pierwszych zastępów potwierdzono, że ogniem objęta była większa część zakładu. Ze względu na charakter prowadzonej produkcji oraz zgromadzone materiały istniało ryzyko wystąpienia zdarzeń o charakterze wybuchowym.
Pomorski komendant wojewódzki PSP – nadbryg. Jacek Niewęgłowski – skierował na miejsce zdarzenia grupę operacyjną KW PSP pod kierownictwem zastępcy pomorskiego komendanta wojewódzkiego PSP st. bryg. Tomasza Banacha, który kierował działaniami gaśniczymi.
Priorytetem działań było opanowanie pożaru, ograniczenie jego rozprzestrzeniania oraz zapewnienie bezpieczeństwa mieszkańcom i ratownikom.
Obiekt tworzy kilka połączonych hal. Do tego dochodzą zbiorniki z gazami oraz cieczami wykorzystywanymi w produkcji – kpt. Piotr Basarab, oficer prasowy straży pożarnej w Słupsku
Strażacy prowadzili działania gaśnicze z bezpiecznej odległości, wykorzystując specjalistyczny sprzęt, w tym:
- specjalistyczną grupę chemiczno-ekologiczną z Gdyni,
- robota gaśniczego,
- kontener ochrony dróg oddechowych,
- zespół dronowy,
- samochód dowodzenia i łączności.
W celu zapewnienia odpowiedniej ilości wody wykonano magistralę wodną z rzeki Słupi, która umożliwiła ciągłe zasilanie stanowisk gaśniczych.
W związku z zagrożeniem Policja przeprowadziła ewakuację mieszkańców z bezpośredniego sąsiedztwa zakładu. Specjalistyczne służby na bieżąco monitorowały jakość powietrza oraz prowadziły rozpoznanie chemiczne.
Strażacy walczyli o opanowanie płomieni kilka godzin. Pożar został zlokalizowany po sześciu godzinach zmagań – około godziny 19:00.
Jeszcze nie wszystkie zarzewia ognia zostały ugaszone. Do niektórych nie dotarł środek gaśniczy, bo warstwa popiołu, spalenizny jest dosyć duża. Jeżeli nie uda nam się tego zrobić w ciągu kilku godzin będziemy potrzebowali ciężkiego sprzętu, który pomoże nam w pracach rozbiórkowych i przegarnianiu grubszych warstw popiołu, aby całkowicie zwalczyć żywioł. Na ten moment trwa przelewanie pogorzeliska, głównie wodą, przeszukiwanie go, drobne prace rozbiórkowe – kpt. Piotr Basarab, oficer prasowy straży pożarnej w Słupsku



