Pożar bloku przy ul. Broniewskiego 28A w Rzeszowie wybuchł w piątek tuż przed południem. Ogień pojawił się na elewacji jednej z klatek i bardzo szybko zaczął rozprzestrzeniać się w górę budynku. Na miejsce skierowano cztery zastępy straży pożarnej. Ewakuowano około 50 osób. Dwie osoby odniosły obrażenia, a jedna została przewieziona do szpitala.
Pożar bloku. Ogień pojawił się na elewacji
Pożar wybuchł w jednej z klatek schodowych bloku przy ul. Broniewskiego 28A. Ogień objął elewację budynku i niemal natychmiast zaczął przemieszczać się od dołu ku górze.
Na miejsce ruszyły zastępy straży pożarnej. Strażacy musieli nie tylko opanować płomienie, ale również sprawdzić budynek pod kątem osób, które mogły znajdować się w zadymionych mieszkaniach.
Według relacji świadków ogień pojawił się w rejonie, w którym prowadzone są prace remontowe związane z montażem balustrad balkonowych oraz elewacją.
Gęsty dym dostał się do mieszkań
Pożar bloku spowodował powstanie bardzo dużej ilości dymu. Jak wynika z informacji przekazanych przez strażaków, dym przedostał się do mieszkań znajdujących się w klatce.
To właśnie zadymienie stanowiło poważne zagrożenie dla mieszkańców. W budynku mieszkają przede wszystkim osoby starsze, dlatego konieczna była szybka ewakuacja.
Z budynku wyprowadzono około 50 osób.
Dwie osoby poszkodowane. Jedna trafiła do szpitala
W wyniku zdarzenia ucierpiały dwie osoby. Jedna z nich wymagała transportu do szpitala.
Strażacy prowadzili działania związane z gaszeniem pożaru, sprawdzeniem mieszkań oraz zabezpieczeniem budynku. Szczególnej uwagi wymagały pomieszczenia, do których przedostał się dym.
Po zakończeniu działań gaśniczych i przewietrzeniu mieszkań lokatorzy będą mogli wrócić do swoich domów.
Remontowana elewacja ucierpiała w pożarze
Ogień uszkodził remontowaną elewację budynku. Prace w tym miejscu prowadzone są od czerwca i obejmują między innymi roboty związane z elewacją oraz montażem balkonowych balustrad.
Według świadków to właśnie w rejonie prowadzonych prac miał pojawić się ogień. Na tym etapie nie przesądza to jednak o przyczynie zdarzenia.
Policja wyjaśnia przyczynę pożaru
Dokładne okoliczności, w jakich doszło do powstania ognia, wyjaśniają policjanci.
Najważniejsze było szybkie opanowanie pożaru i zabezpieczenie mieszkańców. Dzięki działaniom strażaków ogień nie rozprzestrzenił się na kolejne części budynku.
Po przewietrzeniu lokali i sprawdzeniu ich przez służby mieszkańcy będą mogli stopniowo wracać do swoich mieszkań.


Fot. KMP w Bytomiu (zdjęcie ilustracyjne)



