W kulminacyjnym momencie na miejscu działało 25 zastępów straży pożarnej
W piątek, 19 grudnia 2025 roku wieczorem, tuż po godzinie 20:00 Stanowisko Kierowania Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Stalowej Woli otrzymało zgłoszenie opożarze hali. Ogień pojawił się w obiekcie przetwarzającym paliwa alternatywne, zlokalizowanej przy ulicy Grabskiego w Stalowej Woli
Po dojeździe na miejsce zdarzenia pierwszych zastępów stwierdzono, że pali się wysoka hala o wymiarach około 50 x 20 metrów wypełniona paliwami alternatywnymi. Ze względu na bardzo wysoką temperaturę obiekt miał grozić zawaleniem, dlatego strażacy prowadzili działania gaśnicze z zewnątrz. Obiekt objęty pożarem ma około 4000 metrów kwadratowych. Na miejscu zdrarzenia obecny był bryg. Szczepan Kozioł – Komendant Powiatowy PSP w Stalowej Woli. Akcją dowodził zastępca komendanta powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Stalowej Woli – mł. bryg. Damian Sabat.
Na chwilę obecną na miejscu pracuje 13 zastępów Państwowej Straży Pożarnej i 11 zastępów Ochotniczej Straży Pożarnej, w sumie około 50 funkcjonariuszy i 60 druhów z powiatu stalowowolskiego i powiatów niżańskiego, łańcuckiego, leżajskiego, przeworskiego. Wykorzystujemy również drony – bryg. Szczepan Kozioł
W tym momencie trwają działania gaśnicze. Na miejsce zostało zadysponowanych 18 pojazdów pożarniczych. W sumie około 90 strażaków, w tym grupa dronowa z Przeworska i samochód specjalistyczny SPG z Łańcuta, czyli z aparatami powietrznymi – mł. bryg. Krystian Bąk.
W związku ze zdarzeniem prezydent Stalowej Woli Lucjusz Nadbereżny zaapelował do mieszkańców, by prewencyjnie ograniczyli wychodzenie na zewnątrz oraz nie wietrzyli pomieszczeń.
Jest zalecenie, żeby nie wychodzić na zewnątrz i nie otwierać okien, ale na chwilę obecną, czyli na godzinę 23:00, nie stwierdzono obecności toksycznych substancji w powietrzu. Specjalistyczny samochód, który bada stężenia substancji w powietrzu, nie wykazał przekroczeń dopuszczalnych norm – mł. bryg. Krystian Bąk
Strażakom pracę utrudniała gęsta mgła oraz ograniczona widoczność, co wpływało m.in. na skuteczność podawania piany gaśniczej. Zmiana sposobu prowadzenia akcji była możliwa dopiero po poprawie warunków atmosferycznych. W kulminacyjnym momencie, na miejscu pracowało ponad 25 zastępów straży pożarnej, wysokościowa drabina, cysterna z 25000 litrów wody, Renault Kerax 10000 litrów wody oraz policja.
Fot. Komenda Wojewódzka Państwowej Straży Pożarnej w Katowicach (zdjęcia ilustracyjne)



