Kluczowe kroki dla bezpieczeństwa Twojego domu i firmy
Fotowoltaika na dobre zadomowiła się na dachach polskich domów, gospodarstw rolnych i obiektów użytkowych. Instalacja PV pozwala produkować własną energię i ograniczać rachunki za prąd, ale – jak każda instalacja elektryczna – wymaga prawidłowego projektu, profesjonalnego montażu oraz regularnej kontroli. Czy panele fotowoltaiczne są niebezpieczne?
Sama fotowoltaika nie jest z założenia instalacją wysokiego ryzyka pożarowego. Problemy pojawiają się przede wszystkim wtedy, gdy instalacja została źle zaprojektowana, wykonana z nieodpowiednich komponentów albo nie jest właściwie eksploatowana. Państwowa Straż Pożarna zwraca uwagę m.in. na niewłaściwe szybkozłączki, błędne prowadzenie przewodów i stosowanie materiałów niskiej jakości.
O co zadbać przy zakładaniu instalacji fotowoltaicznej?
Bezpieczeństwo instalacji PV zaczyna się jeszcze przed zakupem pierwszego panelu. Jednym z najważniejszych elementów jest wybór sprawdzonego i odpowiednio wykwalifikowanego instalatora. Urząd Dozoru Technicznego prowadzi rejestr certyfikowanych instalatorów OZE. Certyfikat potwierdza kompetencje osoby wykonującej instalacje, a dane instalatora – wraz z numerem certyfikatu i jego ważnością – można zweryfikować w rejestrze UDT. Błędy wykonawcze mogą bowiem prowadzić do powstawania miejscowych przegrzań, łuku elektrycznego lub uszkodzenia izolacji. Szczególnie istotna jest część instalacji po stronie DC, czyli od paneli do falownika. W tej części instalacji może występować wysokie napięcie, a odłączenie zasilania sieciowego nie zawsze oznacza, że moduły przestają je wytwarzać.
Na co zwrócić uwagę?
- prawidłowe prowadzenie przewodów
- odpowiednie złącza
- zabezpieczenia po stronie DC i AC
- prawidłowy montaż falownika
Jednym z ważnych elementów bezpieczeństwa jest możliwość szybkiego odłączenia instalacji od strony AC oraz, zależnie od zastosowanego rozwiązania, ograniczenia napięcia po stronie DC. W nowoczesnych systemach można stosować rozwiązania pozwalające na szybkie ograniczenie napięcia przy modułach, np. poprzez odpowiednie urządzenia współpracujące z panelami. PSP wskazuje również na znaczenie prawidłowo zaprojektowanych rozłączników i zabezpieczeń.
Należy jednak pamiętać o kluczowej zasadzie: wyłączenie instalacji nie zawsze oznacza, że wszystkie przewody znajdujące się pomiędzy panelami a falownikiem są pozbawione napięcia.
Jeżeli moduły są oświetlane, mogą nadal produkować energię elektryczną. Dlatego podczas pożaru bezwzględnie nie wolno samodzielnie dotykać przewodów, uszkodzonych paneli ani innych elementów instalacji.
Gaśnica – warto ją mieć
Właściciel domu wyposażonego w fotowoltaikę powinien rozważyć wyposażenie budynku w odpowiednią gaśnicę przeznaczoną do pożarów urządzeń elektrycznych.
PSP rekomenduje w przypadku instalacji PV gaśnicę proszkową o masie środka gaśniczego co najmniej 4 kg, przeznaczoną do odpowiednich grup pożarów. Powinna być umieszczona w łatwo dostępnym miejscu, np. w pobliżu falownika i urządzeń zabezpieczających – ale tak, aby można było do niej bezpiecznie dotrzeć. W tym miejscu warto wspomnieć również o gaśnicach oznaczanych jako typ L, czyli specjalistycznych środkach gaśniczych przeznaczonych do określonych zastosowań związanych m.in. z urządzeniami zawierającymi akumulatory –którymi są magazyny energii. Nie należy jednak traktować oznaczenia „L” jako uniwersalnego oznaczenia gaśnicy do każdej instalacji fotowoltaicznej. Przy wyborze sprzętu trzeba przede wszystkim sprawdzić rodzaj środka gaśniczego, klasy pożarów, do których jest przeznaczony, oraz dopuszczenia i oznaczenia konkretnego wyrobu.
Fot. Marta Suchańska (AI)



