Ogniem objęte 113 tysięcy akrów, blisko 90 tysięcy osób zostało ewakuowanych
Ogień pojawił się w na północno-zachodnich obrzeżach Reno w stanie Nevada w minioną sobotę. Do niedzielnego poranka żywioł pochłonął obszar ponad 5,2 tysiąca hektarów, pozostając poza jakąkolwiek kontrolą strażaków.
Sytuacja w regionie jest niezwykle trudna. Bezpośredni nakaz opuszczenia domostw objął 42 tysiące osób. Dodatkowo w strefach podwyższonego ryzyka znalazło się kolejnych 45 tysięcy mieszkańców, którzy muszą w każdej chwili liczyć się z koniecznością natychmiastowej ewakuacji. Około pięciu tysięcy odbiorców pozostaje bez prądu.
Z powodu zagrożenia szpital Northwest Specialty rozpoczął ewakuację pacjentów i zamykanie placówki. Władze odwołały też poniedziałkowe zajęcia i wydarzenia w niemal wszystkich szkołach hrabstwa Washoe. Strefa ewakuacji sięgnęła obrzeży kampusu University of Nevada.
W walce z żywiołem uczestniczy około tysiąca strażaków i ratowników, a bilans poszkodowanych to obecnie sześć osób rannych.
Wbrew typowej sytuacji nocą nie osłabł ani wiatr, ani upał. To bardzo utrudnia opanowanie pożaru o takich rozmiarach i sile. Nie ma przesłanek wskazujących na celowe wzniecenie ognia. Dokładna przyczyna pożaru pozostaje przedmiotem dochodzenia.- szef straży pożarnej, Reno David Cochran
Fot. ALERTCalifornia network of cameras, Wikipedia



