ŚWIAT - Niemcy

100 ton stali zużyto do budowy symulatora pożarowego samolotu.

100 ton stali zużyto do budowy symulatora pożarowego samolotu.

Bezpieczeństwo w ruchu lotniczym zawsze ma najwyższy priorytet. Dlatego ważne jest, aby również ratownicy lotniskowych służb ratowniczo-gaśniczych zdobywali umiejętności w najbardziej realistycznych warunkach szkoleniowych. Z tego powodu, lotniska w miastach Brema, Stuttgart i Hanower wspólnie pozyskały nowoczesny mobilny symulator samolotu o wartości 2 mln euro. Rozmowy na temat wspólnego pozyskania symulatora rozpoczęły się w 2018 roku, ponieważ wcześniej podobny system wypożyczano z lotniska we Frankfurcie.
Na każdym z tych trzech lotnisk, symulator spędzi 3 miesiące, umożliwiając realizację założonych celów szkoleniowych. Na pozostałe miesiące w roku, system przejdzie prace konserwacyjno-remontowe.

Symulator został opracowany przez firmę FireGo. Czas projektowania i budowy wyniósł 4 lata. System składa się z dziewięciu kontenerów, które razem tworzą model samolotu o długości 38 metrów i wysokości 8 metrów. Rozpiętość skrzydeł wynosi 20 metrów a sam symulator jest wzorowany na Airbusie A320 lub Boeingu B737. Te typy samolotów generalnie operują na trzech partnerskich lotniskach. Drzwi wejściowe i mechanizmy otwierające również odpowiadają tym typom samolotów.

Do budowy symulatora użyto łącznie 100 ton stali i ułożono 4 kilometry kabli elektrycznych. Symulator zawiera 28 miejsc ogniowych: w kuchni, w kokpicie, na siedzeniach, w bagażniku, na silnikach, na podwoziu. Miejsca ogniowe do w celach wytworzenia płomieni wykorzystują gaz propan-butan, co ze względów środowiskowych pozwoliło zrezygnować z nafty. Dodatkową cechą symulatora jest nagłośnienie do symulacji dźwięków oraz system kamer do dokumentowania i obserwacji ćwiczeń.

foto: Flughafenfeuerwehr Stuttgart

Strażacki.pl

Bezpieczeństwo w ruchu lotniczy

Galeria

Czytaj również