Pożar domu dziecka w Elblągu wybuchł we wtorek rano w jednym z pomieszczeń placówki przy ul. Mazurskiej. Na miejsce skierowano strażaków z jednoistki ratowniczo – gaśniczej z Elbląga i policjantów. Z budynku ewakuowano około 30 osób – przebywających w nim wówczas wychowanków oraz pracowników. Na szczęście w zdarzeniu nikt nie został poszkodowany.
Pożar domu dziecka w Elblągu. Strażacy ruszyli do akcji
Do zdarzenia doszło dzisiejszym rankiem, około godziny 8:00 w jednym z pomieszczeń placówki opiekuńczo-wychowawczej przy ul. Mazurskiej.
Według informacji przekazanych przez policję, w jednym z pokoi zajmowanych przez troje wychowanków doszło do zapalenia się nieznanej jeszcze substancji. W momencie pojawienia się ognia pomieszczenie było puste.
Na miejsce skierowano wszystkie służby ratunkowe – straż pożarną, policję i pogotowie ratunkowe. Przybyli pod wskazany adres strażacy prowadzili działania związane z pożarem, a policjanci zabezpieczali miejsce zdarzenia i uczestniczyli w ustalaniu jego okoliczności.
Ewakuowano około 30 osób
Ze względów bezpieczeństwa z placówki ewakuowano około 30 osób, w tym wychowanków i pracowników. Jak przekazała policja, nikt nie ucierpiał. Sytuacja została szybko opanowana przez strażaków, a służby prowadziły dalsze czynności na miejscu zdarzenia.
W pokoju zajmowanym przez 15-latka doszło do nagłego pożaru. Chłopca nie było w pokoju. Być może w wyniku tego zdarzenia uszkodzeniu uległa ścianka działowa, ale to wszystko badamy. Najważniejsze, że nikomu nic się nie stało. Z ośrodka ewakuowano około 30 osób – przekazał nadkom. Krzysztof Nowacki, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Elblągu.
Wychowankowie trafili do innej placówki
Na czas ewakuacji wychowankowie zostali zakwaterowani w placówkach opiekuńczo-wychowawczych przy ul. Chrobrego 4.
Biuro Prezydenta Elbląga poinformowało, że Urząd Miejski zapewnił dodatkowe łóżka w placówkach, aby przygotować miejsca dla ewakuowanych wychowanków. Powrót do macierzystej placówki opiekuńczo – wychowawczej będzie możliwy dopiero po uzyskaniu zgody służb.
Jeśli okaże się, że wychowankowie nie będą mogli wrócić na noc do budynku przy ul. Mazurskiej, to będą nocować przy ul. Chrobrego. Zapewniliśmy im tam łóżka, pościel i kompleksową opiekę. Czekamy na decyzję nadzoru budowlanego i na ustalenia służb. Kluczowe jest dla nas to, że nikomu nic się nie stało – podkreśliła Joanna Urbaniak, rzeczniczka prasowa Urzędu Miasta w Elblągu.
Służby ustalają przyczynę pożaru
Na miejscu nadal prowadzone były czynności mające wyjaśnić, co doprowadziło do zapalenia się substancji w jednym z pomieszczeń.
Na co dzień w placówkach opiekuńczo – wychowawczych przy ul. Mazurskiej w Elblągu przebywa około 40 dzieci i młodzieży w wieku od 5 do 19 lat. W tym przypadku szybka ewakuacja pozwoliła uniknąć zagrożenia dla wychowanków i personelu.

Fot. Komenda Miejska Policji w Elblągu



