Ogień zabił 53 zwierzęta, straty sięgają 100 tysięcy złotych
Groźny pożar w chlewni wybuchł dzisiaj rano w jednym z gospodarstw w Koszkowie w gminie Borek Wielkopolski. Choć ogień udało się szybko opanować, zdarzenie zakończyło się tragicznymi skutkami. Zadymienie zabiło 53 zwierzęta. Wstępnie straty oszacowano na około 100 tysięcy złotych.
Pożar w chlewni wybuchł nad ranem
W środku palił się balot słomy
Zgłoszenie o pożarze wpłynęło do Stanowiska Kierowania Państwowej Straży Pożarnej w Gostyniu dzisiejszym rankiem, około godziny 6:20. Na miejsce natychmiast zadysponowano zastępy Ochotniczej Straży Pożarnej Borek, Ochotniczej Straży Pożarnej Karolew, Ochotniczej Straży Pożarnej Zalesie oraz Jednostki Ratownoczo – Gaśniczej Gostyń.
Po przyjeździe strażaków na miejsce zdarzenia okazało się, że wewnątrz chlewni palił się balot słomy. Właściciel gospodarstwa jeszcze przed przybyciem straży pożarnej samodzielnie podjał się ratowania swojego dobytku i częściowo stłumił płomienie.
Działania strażaków polegały na dogaszeniu balotu oraz dokładnym przewietrzeniu pomieszczenia. – st. ogn. Mateusz Rajewski, dyżurny operacyjny Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Gostyniu
Pożar w chlewni- tragiczne skutki
W pożarze zginęło 8 macior i 45 prosiąt
Mimo szybkiej reakcji właściciela gospodarstwa i strażaków, zadymienie okazało się śmiertelnym zagrożeniem dla zwierząt znajdujących się w chlewni.
W wyniku zdarzenia padło 8 macior oraz 45 prosiąt znajdujacych się w pomieszczeniu. Łącznie padły 53 zwierzęta
To właśnie dym i produkty spalania stanowią podczas pożarów w budynkach gospodarczych ogromne zagrożenie dla zwierząt, które często nie mają możliwości samodzielnego opuszczenia pomieszczeń.
Straty po pożarze sięgają 100 tys. zł
Wstępnie wartość strat spowodowanych przez zapalenie się słomy – straty materialne wynikające ze zniszczeń w budynku oraz przede wszystkim utraty tak licznego inwentarza hodowlanego oszacowano wstępnie na około 100 tysięcy złotych. Prawdopodobną przyczyną pożaru było zwarcie instalacji elektrycznej na terenie chlewni.
Dokładne okoliczności, w jakich doszło do powstania ognia, będą jednak jeszcze wyjaśniane.
Na szczęście sam pożar w chlewni został szybko opanowany, dzięki czemu nie doszło do jego dalszego rozprzestrzenienia na pozostałe części gospodarstwa. Działania strażaków zakończyły się po dogaszeniu ognia i przewietrzeniu świniarni.
Fot. Ochotnicza Straż Pożarna Połomia, Ochotnicza Straż Pożarna Wyżne (zdjęcia ilustracyjne)







