26 czerwca 1971 roku w Czechowicach-Dziedzicach doszło do największej tragedii w historii powojennego pożarnictwa w Polsce. Pożar, który wybuchł na terenie miejscowej rafinerii, pochłonął życie blisko 40 osób.
Przyczyną pożaru było wyładowanie atmosferyczne, które uderzyło w zbiornik z ropą naftową. Do akcji gaśniczej zadysponowano liczne siły i środki straży pożarnej z całego regionu. Tragedia wydarzyła się o godzinie 01:20 w nocy. Doszło wówczas do gwałtownego wyrzutu ropy ze zbiornika. Substancja rozlała się po terenie rafinerii i doprowadziła do eksplozji kolejnego zbiornika. W wyniku wybuchu śmierć poniosły 33 osoby w tym 25 strażaków. W kolejnych miesiącach, na skutek odniesionych obrażeń, zmarło jeszcze 4 ratowników.
Tragedia w Czechowicach-Dziedzicach pozostaje jednym z najboleśniejszych wydarzeń w historii polskiej straży pożarnej. Każdego roku jest ona przypominana jako symbol odwagi, poświęcenia i najwyższej ceny, jaką ratownicy mogą zapłacić podczas pełnienia służby.
Fot. Instytut Pamięci Narodowej w Katowicach



