Straż pożarna planuje zakup czterech ciężkich samochodów ratownictwa technicznego typu rotator. Nowe rotatory mają być przeznaczone do najbardziej wymagających działań, między innymi po wypadkach z udziałem ciężarówek, autobusów czy naczep. Każdy pojazd otrzyma napęd 8×4, silnik o mocy co najmniej 500 KM oraz potężny wysięgnik i system wciągarek.
Cztery nowe rotatory dla strażaków
Przedmiotem zamówienia jest dostawa czterech fabrycznie nowych, ciężkich samochodów ratownictwa technicznego. Pojazdy mają zostać wyposażone w specjalistyczne zabudowy umożliwiające wykonywanie operacji związanych z podnoszeniem, przemieszczaniem i holowaniem ciężkich pojazdów.
Podstawą każdego z nich będzie minimum czteroosiowe podwozie z napędem 8×4. Wymagane są również blokady mechanizmów różnicowych oraz mechanizmu międzyosiowego. Pod maską znajdzie się wysokoprężny silnik o pojemności co najmniej 12 720 cm³ i mocy minimum 500 KM. Pojazdy mają być fabrycznie nowe i nieużywane.
Kabina zostanie przystosowana do przewozu dwóch osób.
Wysięgnik o zasięgu 10 metrów i udźwigu do 50 ton
Sercem zabudowy będzie wysięgnik typu rotator, zamontowany za kabiną kierowcy na specjalnej ramie pośredniej. Konstrukcja ma zapewniać obrót w zakresie co najmniej 270 stopni. Wysięgnik powinien mieć zasięg minimum 10 metrów, liczonych od osi obrotu. Co ważne, system ma umożliwiać pracę również wtedy, gdy pojazd nie jest idealnie wypoziomowany.
Największe wrażenie robią parametry udźwigu. Zgodnie z wymaganiami zamówienia, przy całkowicie wsuniętym ramieniu rotator ma osiągać:
- minimum 40 ton przy kącie 30 stopni,
- minimum 50 ton przy kącie 50 stopni.
Przy większych obciążeniach możliwe będzie wykorzystanie zbloczy, pozwalających zwiększyć możliwości urządzenia.
Potężny system wciągarek
Nowe rotatory zostaną wyposażone w kilka niezależnych systemów wciągarek. Dwie główne zostaną zamontowane na obrotnicy. Każda z nich ma mieć uciąg minimum 20 ton oraz siłę podnoszenia co najmniej 10 ton. Kolejne dwie wciągarki znajdą się na kolumnie żurawia – po jednej z każdej strony. Ich wymagany uciąg to minimum 9,5 tony, a długość użytkowa każdej liny ma wynosić co najmniej 50 metrów.
W tylnej części pojazdu przewidziano jeszcze jedną wciągarkę o imponującym uciągu minimum 30 ton. Zostanie wyposażona w linę o długości użytkowej co najmniej 60 metrów.
Tak rozbudowany system ma pozwolić strażakom na prowadzenie skomplikowanych operacji ratownictwa technicznego, szczególnie w przypadku ciężkich pojazdów uczestniczących w wypadkach.
Ciężarówki, autobusy i naczepy. Rotator będzie mógł je holować
Specjalistyczne wozy otrzymają również ramię holownicze przeznaczone do podnoszenia i holowania uszkodzonych samochodów. Wymienne elementy wyposażenia mają umożliwiać pracę z różnymi typami pojazdów – od samochodów osobowych po ciężarówki, autobusy, naczepy i przyczepy. Przewidziano także system pozwalający na holowanie pojazdów za koła. Zestaw ma obejmować niezbędne mocowania i pasy.
Na wyposażeniu znajdzie się również zwijadło sprężonego powietrza o długości minimum 20 metrów i ciśnieniu roboczym co najmniej 9 barów.
Nowe rotatory przejdą specjalistyczne szkolenie
Obsługa tak zaawansowanego sprzętu wymaga odpowiedniego przygotowania. Dlatego wykonawca będzie zobowiązany do przeprowadzenia szkoleń dla użytkowników końcowych. Szkolenie dla każdego odbiorcy ma potrwać minimum dwa dni, a w zajęciach będzie mogło uczestniczyć maksymalnie 20 osób.
Strażacy będą ćwiczyć obsługę pojazdu z wykorzystaniem rzeczywistych obciążeń oraz znajdującego się na nim wyposażenia. Pozwoli to przygotować załogi do wykorzystania możliwości nowych pojazdów podczas rzeczywistych działań.
Nowe rotatory mają być jednymi z najbardziej zaawansowanych pojazdów ratownictwa technicznego w wyposażeniu straży pożarnej. Ich zadaniem będzie wsparcie ratowników podczas najtrudniejszych akcji, w których konieczne jest podnoszenie, przeciąganie lub przemieszczanie ciężkich pojazdów i innych dużych elementów.











Fot. Flying Dragons, Kamil Czereba, Konrad Pluciński, KP PSP w Brzegu / KW PSP w Opolu




