Potężny pożar w Małopolsce wybuchł w nocy z 30 września na 1 października w Lipnicy Dolnej. Ogień objął budynki gospodarcze, w których znajdowało się około 40 krów. Strażacy musieli jednocześnie walczyć z płomieniami i bronić pobliskiego domu. Stodoła, budynki inwentarskie oraz stolarnia doszczętnie spłonęły.
Pożar w Małopolsce. Płomienie zagrażały budynkowi mieszkalnemu
Zgłoszenie o pożarze wpłynęło w środku nocy. Ogień szybko rozprzestrzenił się na zabudowania gospodarcze, a płomienie zaczęły zagrażać znajdującemu się w pobliżu domowi. Strażacy natychmiast skoncentrowali część sił na obronie budynku mieszkalnego. Udało się ograniczyć zagrożenie i zapobiec poważniejszym zniszczeniom.
Jak przekazał kpt. mgr Hubert Ciepły, rzecznik prasowy małopolskiej PSP:
Ogień został natychmiast przygaszony przez strażaków, dzięki czemu w budynku mieszkalnym nie odnotowano większych strat.
Zabudowania gospodarcze nie miały jednak tyle szczęścia. Stodoła, budynki inwentarskie i stolarnia zostały całkowicie zniszczone przez ogień.
Kilkanaście zastępów walczyło z ogniem
W działaniach uczestniczyło kilkanaście zastępów straży pożarnej. Akcja trwała od wczesnych godzin nocnych, dlatego konieczna była wymiana ratowników pracujących przy pożarze. Strażacy prowadzili intensywne działania gaśnicze, a po opanowaniu głównego ognia rozpoczęli żmudne dogaszanie pogorzeliska.
Ze względu na skalę zniszczeń szczególnie ważne stało się dokładne sprawdzenie konstrukcji budynków i wyeliminowanie miejsc, w których mogło dojść do ponownego pojawienia się ognia.
W płonących budynkach było około 40 krów
Jednym z najtrudniejszych elementów akcji było ratowanie zwierząt. W budynkach znajdowało się około 40 krów. Część zwierząt zdołała wydostać się z płonącej stodoły. Jak przekazał rzecznik małopolskiej PSP, kilka krów zostało w ten sposób ocalonych. Dokładne ustalenie liczby zwierząt, które przeżyły, było utrudnione ze względu na rozmiar zniszczeń i nocną porę.
Na miejscu pojawił się również lekarz weterynarii, który uczestniczył w działaniach związanych ze zwierzętami.
Strażacy rozbierają uszkodzone konstrukcje
Po opanowaniu pożaru działania ratowników nie zakończyły się. Strażacy prowadzili dogaszanie oraz rozbiórkę elementów konstrukcyjnych, które zostały uszkodzone przez ogień i mogły stwarzać zagrożenie.
Szczególną uwagę zwracano na zawalone dachy i ściany budynków inwentarskich. Konieczne było dotarcie do miejsc, w których mogły pozostawać zarzewia ognia.
Akcja w Lipnicy Dolnej wymagała więc nie tylko gaszenia płomieni, ale również zabezpieczenia terenu, ochrony budynku mieszkalnego oraz dokładnego sprawdzenia pogorzeliska.
Tragiczny bilans nocnego pożaru
Pożar w Małopolsce przyniósł ogromne straty w zabudowaniach gospodarczych i inwentarzu. Stodoła, obora oraz stolarnia zostały zniszczone.
Strażacy nadal prowadzili działania, aby całkowicie wykluczyć możliwość ponownego rozprzestrzenienia się ognia. Przyczyna pojawienia się pożaru będzie przedmiotem dalszych ustaleń służb.



Fot. Komenda Wojewódzka PSP w Krakowie



