9 października br. na terenie Tatrzańskiego Parku Narodowego odbyły się ćwiczenia służb ratowniczych. Wzięły w nich udział liczne siły i środki Państwowej Straży Pożarnej i Ochotniczych Straży Pożarnych z powiatu tatrzańskiego, a także przedstawiciele podmiotów działających w Tatrach, w tym Straż Tatrzańskiego Parku Narodowego, Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe i pracownicy TPN.
Scenariusz ćwiczeń zakładał pożar schroniska na Hali Kondratowej. Jednym z głównych zadań ratowników było zbudowanie magistrali wodnej z oddalonego punktu czerpania wody, co stanowiło istotne wyzwanie ze względu na ukształtowanie terenu i warunki prowadzenia działań w górach.
Pierwsze działania gaśnicze podjęto z wykorzystaniem lekkich samochodów pożarniczych Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Zakopanem oraz Straży Tatrzańskiego Parku Narodowego. Pojazdy te wyposażone są w motopompy i podstawowy sprzęt pożarniczy. Początkowo wodę do działań pobierano z punktu czerpania zlokalizowanego bezpośrednio przy schronisku. Do transportu sprzętu gaśniczego wykorzystano również śmigłowiec TOPR, którym przetransportowano motopompy pożarnicze. W tym czasie do działań włączyły się siły i środki Powiatowego Plutonu Zaopatrzenia Wodnego „Akwen Zakopane”.
Strażacy zbudowali magistralę wodną z wykorzystaniem lekkich samochodów pożarniczych, quadów oraz przyczep pompowych. Udało się zapewnić ciągłość zasilania wodnego za pomocą dwóch linii wężowych W-75 o łącznej długości około 1700 metrów, przy pokonaniu przewyższenia wynoszącego około 150 metrów. W ćwiczeniach uczestniczyli strażacy z KP PSP w Zakopanem oraz jednostek OSP: Kościelisko, Witów, Białka Tatrzańska, Dzianisz Górny, Dzianisz Dolny, Poronin, Ząb, Biały Dunajec, Leśnica-Groń, Zakopane-Olcza, Murzasichle, Jurgów, Gliczarów Dolny i Bukowina Tatrzańska.
Wybór schroniska na Hali Kondratowej jako miejsca ćwiczeń nie był przypadkowy. Obiekt, położony na wysokości 1333 m n.p.m., jest w całości drewniany, co w przypadku pożaru stanowi szczególne wyzwanie dla służb ratowniczych. W przeszłości dochodziło tam już do rzeczywistych pożarów, które pokazały, jak trudne i wymagające jest prowadzenie działań gaśniczych w górskim terenie, przy ograniczonym dostępie do wody i utrudnionym transporcie sprzętu.
Fot. OSP Kościelisko



