Publiczne pieniądze dla OSP miały wspierać strażaków, tymczasem kontrolerzy wykryli przypadki wydatków niezgodnych z przeznaczeniem, problemy z rozliczaniem dotacji i nieprawidłowości przy wypłacie ekwiwalentów. Najwyższa Izba Kontroli sprawdziła, jak gminy i ochotnicze straże pożarne gospodarowały środkami. Wnioski pokazują, że problem nie dotyczył wyłącznie samych zakupów.
NIK sprawdziła finansowanie OSP. Ujawniono nieprawidłowości
Najwyższa Izba Kontroli opublikowała wyniki kontroli finansowania ochotniczych straży pożarnych w lipcu 2019 roku. Kontrolerzy sprawdzili cztery województwa: lubelskie, małopolskie, mazowieckie i wielkopolskie. Analizowali między innymi dotacje, wydatki gmin oraz sposób rozliczania publicznych pieniędzy w latach 2014–2017. W tym okresie na finansowanie OSP przeznaczano niemal miliard złotych rocznie. NIK pozytywnie oceniła wykorzystanie środków przez jednostki włączone do Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego. Jednocześnie wykazała problemy w części samorządów i nieprawidłowości dotyczące wydatkowania dotacji.
Kontrolerzy ustalili, że w 42 proc. skontrolowanych gmin wystąpiły nieprawidłowości związane z udzielonymi dotacjami. Nie oznacza to jednak, że każda z tych sytuacji wiązała się z celowym działaniem strażaków. Zastrzeżenia obejmowały również sposób przyznawania środków i nadzór nad ich wykorzystaniem.
Pieniądze dla OSP przeznaczono na inny cel. Konkretne ustalenia NIK
Jednym z przykładów wskazanych przez Izbę była gmina Tuliszków w województwie wielkopolskim. Samorząd przeznaczył 22,2 tys. zł na modernizację świetlicy wiejskiej, mimo że dotacja miała sfinansować remont części bojowej strażnicy. To właśnie takie przypadki pokazują, dlaczego przyznanie dotacji nie kończy odpowiedzialności za publiczne pieniądze. Beneficjent musi wykorzystać środki zgodnie z warunkami umowy, a samorząd powinien sprawdzić, czy wydatki odpowiadają określonemu celowi.
NIK wskazała także problemy z przestrzeganiem zasad konkurencyjności przy zakupach. W części kontrolowanych gmin nie dokumentowano prawidłowo rozeznania rynku albo nie przestrzegano wymaganych zasad. W praktyce oznacza to, że nie zawsze można było potwierdzić, czy zakupy przeprowadzono z zachowaniem odpowiednich procedur.
Ekwiwalenty dla strażaków też budziły zastrzeżenia
Kontrolerzy przyjrzeli się również wypłatom ekwiwalentów za udział w działaniach ratowniczych. Nieprawidłowości w tym obszarze NIK stwierdziła w 75 proc. skontrolowanych gmin. W niektórych przypadkach ekwiwalent otrzymywali członkowie OSP, którzy nie mieli aktualnych badań lekarskich, nie ukończyli wymaganego szkolenia pożarniczego lub nie osiągnęli wymaganego wieku. Izba zwróciła też uwagę, że połowa badanych gmin nie przestrzegała zasad kierowania strażaków na okresowe badania lekarskie.
Problem dotyczył zatem nie tylko pieniędzy, lecz także nadzoru nad gotowością ratowników do udziału w akcjach. Aktualne badania i odpowiednie przeszkolenie mają bezpośrednie znaczenie dla bezpieczeństwa strażaków oraz osób, którym udzielają pomocy.
Sprzęt i gotowość do akcji. Nie wszystkie OSP miały równe możliwości
NIK zwróciła uwagę na różnice między jednostkami należącymi do Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego a tymi, które pozostawały poza systemem. Według ustaleń kontroli do jednostek włączonych do KSRG trafiało około 70 proc. środków przeznaczonych na finansowanie OSP. Izba oceniła, że pieniądze dla jednostek systemowych pozwalały utrzymać wymagany poziom wyposażenia i wyszkolenia ratowników. Jednocześnie część pozostałych jednostek wskazywała na niedobory sprzętu, problemy z utrzymaniem remiz i trudności w finansowaniu bieżącej działalności.
To ważny kontekst: obok nieprawidłowości w rozliczaniu pieniędzy występował również problem niewystarczającego finansowania części OSP. Dlatego wyników kontroli nie można sprowadzać do stwierdzenia, że ochotnicy powszechnie niewłaściwie wydawali dotacje.
Pieniądze dla OSP. Kto odpowiada za prawidłowe wydawanie dotacji?
Finansowanie ochotniczych straży pożarnych pochodzi z kilku źródeł, w tym z budżetów samorządów i środków budżetu państwa. Obecnie dotacje z budżetu państwa udziela i rozlicza Komendant Główny PSP na zasadach określonych w przepisach. Z kolei samorządy odpowiadają za wydatki realizowane z własnych budżetów.
Wyniki kontroli NIK pokazują, że nie wystarczy przekazać pieniądze na sprzęt, remont czy działania ratownicze. Konieczne są również prawidłowe umowy, rzetelna dokumentacja oraz kontrola, czy środki rzeczywiście służą celom, na które je przyznano.
Dla OSP oznacza to konieczność starannego rozliczania dotacji, a dla instytucji finansujących — skutecznego nadzoru. W końcu pieniądze przeznaczone na ochronę przeciwpożarową mają wspierać gotowość do działań i bezpieczeństwo mieszkańców.

Fot. Zakład Karny w Sieradzu (zdjęcie ilustracyjne)



