Strażacy ochotnicy doznają obrażeń podczas ratowania innych, a później miesiącami czekają na należne pieniądze. W jednym z województw postępowanie trwało aż 154 dni. MSWiA wskazuje na braki w dokumentacji, ale pojawia się też pytanie o nadzór nad całym procesem. Ranni strażacy wiec czekają. Co dokładnie opóźnia wypłatę rekompensat dla rannych druhów?
Rekompensaty dla rannych strażaków. Postępowania trwają miesiącami
Problem opóźnień w wypłacie rekompensat dla strażaków ochotników trafił do Sejmu. Posłanki Sylwia Bielawska i Iwona Karolewska zapytały Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji o czas rozpatrywania wniosków, przyczyny przewlekłości oraz możliwość wprowadzenia szybszego wsparcia finansowego dla poszkodowanych druhów.
Sprawa nabrała rozgłosu między innymi po wypadku strażaka OSP z Piławy Górnej na Dolnym Śląsku. Druh doznał poważnych obrażeń podczas działań ratowniczo-gaśniczych, a według informacji przedstawionych w interpelacji przez ponad pół roku nie otrzymał należnej rekompensaty. W tym czasie utrzymywał się dzięki zbiórce zorganizowanej przez kolegów strażaków.
W odpowiedzi z 7 września 2026 roku MSWiA przedstawiło dane dotyczące wniosków z lat 2023–2026, do 28 sierpnia. Wynika z nich, że w analizowanym okresie komendanci wojewódzcy PSP otrzymali łącznie 20 wniosków o rekompensatę. Czas ich rozpatrywania różnił się jednak znacząco w zależności od województwa.
Nawet 154 dni oczekiwania. Duże różnice między województwami
Najdłużej na rozpatrzenie wniosku czekał strażak w województwie kujawsko-pomorskim. Postępowanie trwało tam 154 dni. W województwie wielkopolskim średni czas wyniósł 94 dni, a w zachodniopomorskim – 60 dni.
Dla porównania w województwie lubelskim średni czas rozpatrywania wniosku wyniósł 17 dni, a w opolskim – 24 dni. Na Dolnym Śląsku było to 30 dni.
Średni czas rozpatrywania wniosków w wybranych województwach:
- kujawsko-pomorskie – 154 dni,
- wielkopolskie – 94 dni,
- zachodniopomorskie – 60 dni,
- podkarpackie – 46 dni,
- dolnośląskie – 30 dni,
- opolskie – 24 dni,
- lubelskie – 17 dni.
Warto jednak pamiętać, że liczba spraw była niewielka. W województwie kujawsko-pomorskim złożono tylko jeden wniosek, podobnie jak w dolnośląskim i wielkopolskim. Dane pokazują zatem czas rozpatrywania konkretnych spraw, a nie pełny obraz funkcjonowania każdej komendy.
Ranni strażacy czekają na rekompensaty. MSWiA wskazuje na braki w dokumentacji
Dlaczego strażacy muszą czekać? Według ministerstwa główną przyczyną wydłużenia postępowań były braki w dokumentacji. Dotyczyło to wszystkich spraw, w których rozpatrywanie trwało dłużej niż 30 dni.
Najczęściej brakowało zaświadczeń o wysokości wypłaconego zasiłku chorobowego lub świadczenia rehabilitacyjnego. W innych przypadkach nie przedstawiono dokumentów od pracodawcy potwierdzających utracone wynagrodzenie. Problemy dotyczyły również dokumentacji szkoleń, w tym szkoleń z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy, właściwych badań lekarskich oraz wymaganego ubezpieczenia OC.
Każdy taki brak może oznaczać konieczność uzupełnienia materiałów i ponownej weryfikacji sprawy. W efekcie procedura, która powinna przebiegać sprawnie, wydłuża się o kolejne dni lub tygodnie.
Przepisy przewidują 14 dni. Ranni strażacy czekają. Dlaczego postępowania trwają dłużej?
Zgodnie z rozporządzeniem MSWiA z 5 września 2024 roku właściwy komendant wojewódzki PSP po otrzymaniu wniosku niezwłocznie powołuje zespół, który ustala prawo do rekompensaty lub wyrównania. Zespół powinien sporządzić protokół w ciągu 14 dni od powołania.
Termin może się jednak wydłużyć, jeśli sprawa wymaga dodatkowych wyjaśnień lub uzupełnienia dokumentów. W przypadku opóźnienia zespół musi wskazać jego przyczyny w protokole. Ponadto, jeśli pojawią się wątpliwości dotyczące danych we wniosku, może zażądać dodatkowych dokumentów. Wówczas termin na sporządzenie protokołu liczy się od dnia ich dostarczenia.
MSWiA odwołuje się również do Kodeksu postępowania administracyjnego. Zgodnie z ogólnymi zasadami sprawy powinny być załatwiane bez zbędnej zwłoki, zwykle nie później niż w ciągu miesiąca, a w sprawach szczególnie skomplikowanych – w ciągu dwóch miesięcy. Jeżeli organ nie może dotrzymać terminu, powinien poinformować stronę o przyczynach opóźnienia i wskazać nowy termin.
PSP nie monitoruje terminów. Czy system wsparcia się zmieni?
Jednym z ważniejszych wniosków z odpowiedzi ministerstwa jest informacja, że Komenda Główna PSP nie prowadzi monitoringu terminowości rozpatrywania wniosków o rekompensaty dla rannych strażaków OSP. Nie przeprowadzała również kontroli w tym zakresie. MSWiA ocenia obecne procedury jako przejrzyste i zgodne z prawem. Nie planuje więc wydawania dodatkowych wytycznych dla komendantów wojewódzkich PSP.
Posłanki pytały także o możliwość wprowadzenia zaliczkowej pomocy finansowej dla strażaków, którzy z powodu obrażeń tracą możliwość zarobkowania. Ministerstwo wskazało jednak, że wypłata pieniędzy przed ostatecznym potwierdzeniem prawa do świadczenia budzi wątpliwości. W przypadku negatywnego rozstrzygnięcia mogłaby bowiem pojawić się konieczność zwrotu środków.
Ewentualne wprowadzenie systemu szybkiej pomocy finansowej wymagałoby osobnych analiz dotyczących między innymi zasad finansowania i kryteriów przyznawania wsparcia. Na razie nie zapowiedziano konkretnych zmian. Tymczasem przedstawione dane pokazują, że dla poszkodowanych druhów kluczowe pozostaje nie tylko samo prawo do rekompensaty, ale również sprawne przeprowadzenie całej procedury.




